Skocz do zawartości
  • 5 Urodziny Stigmatize Gaming

    11 listopada to niewątpliwie ważna data dla każdego Polaka, aczkolwiek dla mnie wiąże się ona jeszcze z innym wydarzeniem. Dokładnie 5 lat temu powstała grupa Stigmatize Gaming na platformie World of Warcraft. Wprawdzie decyzja zapadła kilka dni wcześniej, aczkolwiek formalności przypadły właśnie na ten dzień (zapewne dlatego że to dzień wolny od pracy, także było sporo czasu na sprawy organizacyjne :P). To tego właśnie dnia "Obrońcy Azeroth'u" po raz pierwszy zostali naznaczeni tajemniczym i magicznym "iksem", który dodawał nam sił przez te lata walk o chwałę i honor!
    Przez te lata nasza marka przetoczyła się niczym huragan przez wiele tytułów, prezentując zawsze solidny poziom. Wprawdzie nigdy mistrzami Polski na żadnej platformie nie zostaliśmy, ale nie raz można było nas ujrzeć w czołówce wszelkiego typu rankingów klanowych czy gildyjnych.
    Ale nie o samych grach chciałbym dzisiaj napisać - tylko o ludziach, dzięki którym nasz gaming w ogóle powstał i dzięki którym do dziś aktywnie funkcjonuje. Dla mnie Stigmatize to przede wszystkim wielu bliskich przyjaciół, z którymi spędziłem szmat czasu nie tylko walcząc ze smokami ale również i w życiu realnym (a nawet zawodowym! :D). Nawet jeśli dzieliły nas setki kilometrów to czas spędzony na wielogodzinnych rozmowach, wygłupach czy innych zabawach był i wciąż jest bezcenny i stanowi dla mnie wspaniałe i niezapomniane doświadczenie życiowe.
    Podziękowania za wkład w życie "Stigmy" należą się każdemu obecnemu jak i byłemu członkowi naszej społeczności. Ja osobiście chciałbym szczególnie podziękować osobom, z którymi przez te 5 lat mogłem osobiście walczyć ramię w ramię!
    Przede wszystkim wielkie podziękowania dla "pierwszej dziesiątki" (a raczej dziewiątki, toć sam sobie dziękować nie będę :P), która stworzyła Stigmatize na platformie World of Warcraft. Dzięki za to że razem, mimo wielu przeciwności mogliśmy przeć do przodu, za to że mimo różnych poglądów zawsze byliśmy w stanie się dogadać, dzięki za ten Dream Team!
    Beyote, Pharma, Art, Talod, Mylfu, Kintres, Fuflak, Enpec, Epsiak - dzięki za Stigmatize!
    Podziękowania również należą się Optiemu i Mixerowi, którzy mimo iż dołączyli trochę później to w ramy Dream Team'u wpasowali się idealnie
    Największe podziękowania i pokłony wędrują oczywiście w kierunku Beyote (Kaczora) i Pharmy (Budzika). Nie da się oddać w kilku czy nawet kilkunastu zdaniach tego co czuję. To przede wszystkim dzięki Wam utwierdziłem się w przekonaniu że gry to nie jest marnowanie czasu. To przyjaźnie, to lata wspólnie spędzonego czasu, lata wspólnej pracy, zabawy, imprez, wyjazdów, majówek, wspólnych pasji i niezliczonych litrów alkoholu! To niezliczona ilość "głębszych" rozmów pod gołym niebem i wiele pomocy oraz motywacji z Waszej strony.
    Skoro jesteśmy już o poważnych rozmowach to nie mógłbym zapomnieć o Mylfie! Znamy się najdłużej z całej ekipy i mimo że dzielą nas setki kilometrów to chyba z nikim tyle czasu na rozmowach nie spędziłem co z Tobą. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która zna język Mylfiański (Mylfu posługuje się tym językiem po gigantycznej ilości alkoholu), dzięki czemu mogłem zostać Twoim oficjalnym tłumaczem
    Dzięki za wiele "trudnych" rozmów, za obustronne sesje terapeutyczne (:P), za wiele refleksji, które pomagały mi w życiu.
    Jak wiemy - nic nie trwa wiecznie także, jak to kiedyś Beyote napisał - i Stigma zapadła w końcu w zimowy sen. Zanim jednak oczka zmrużyła, czuwał nad nią Goły, któremu również za to bardzo
    dziękuję. Wiem jak bardzo przejął się tym faktem i jaką troską się wykazał także nie mógłbym o Tobie zapomnieć - dzięki Goły!
    Kiedy członkowie Stigmatize wspierali gildię Caern Morghen w obronie Azeroth, pojawił się Epsiak, który zebrał tak potężną drużynę DotA 2 że spowodował przebudzenie się Stigmy. Nie ukrywam Epsiak że to Ty zmotywowałeś mnie wtedy do pracy nad naszą marką. Twoje zaangażowanie, które owocowało tym że stworzyliście jeden z najlepszych teamów w Polsce, te maile o streamy, wywiady... to dlatego do dzisiaj staram się wkładać wiele pracy w to jak się prezentujemy na zewnątrz poprzez stronę, forum, media etc. Nasza dzisiejsza wizytówka to przede wszystkim Twoja zasługa - dzięki wielkie Epsiak!
    Następny przystanek - World of Tanks! Kiedy Epsiak wojował na scenie DoTy, ja wraz z UZI'm i Blinkiem rozwijaliśmy sekcję WoTa. Przeprawa przez tą platformę była na prawdę ciężka, mimo to i tym razem udało się poznać wielu wspaniałych ludzi. Mimo że z chłopakami znałem się jeszcze przed założeniem Stigmatize to i tak wielkie podziękowania za pracę, którą włożyliście w klan i na początku i wtedy kiedy mnie w WoT zabrakło.
    Fobar, Fobariusz, noobariusz Jedna z pierwszych osób, która dołączyła do sekcji WoT, jeden z pierwszych oficerów i osoba, która do dzisiaj bardzo aktywnie wspiera Stigmatize. Mimo że czasem się na Ciebie wkurzę to pamiętaj że doceniam cały Twój wkład w Stigme, zawsze byłeś i jesteś osobą, na którą mogę liczyć nawet przy najgłupszych moich pomysłach Dzięki wielkie!
    Mr Canon! Znany ponoć jako Shimm Był pierwszą osobą z "nowego pokolenia" Stigmatize, która w pełni zrozumiała moją wizję naszej społeczności i co najważniejsze - wspierała mnie w realizowaniu tej wizji. To z Canonem razem prowadziliśmy jako Commanderzy sekcję WoT. Wielkie dzięki za zmysł taktyczny w naszych potyczkach (nawet 1SBP dostało od nas łomot!), za rozwój sekcji, za wiele rozmów, wiele śmiechu na TS i za to że jak mi puszczały nerwy to zawsze wykazywałeś się opanowaniem i spokojem, dzięki czemu mogliśmy rozwiązać niejeden problem.
    Skoro już o opanowaniu i spokoju mowa to nie można zapomnieć o naszych pozostałych oficerach taktycznych - Jancasz i Silencer. Różne pomysły - jeden cel! Podobnie jak Canon, również przyczynialiście się do tego że nie raz wychodziliśmy zwycięsko z beznadziejnych sytuacji, zarówno tych na polu bitwy jak i tych organizacyjnych. Dzięki wielkie!
    Na WoT poznałem również Schana i Turquoise (yay! pierwsza kobitka na pokładzie :P) Mimo że na "czołgach" razem dużo nie graliśmy to w Stigmie razem przeżyliśmy niejedno. Wielkie podziękowania dla Schana przede wszystkim za pokierowanie sekcją War Thunder. Mimo że sekcja nie utrzymała się długo to w pewnym momencie byliśmy jednym z najbardziej rozpoznawalnych klanów WT w Polsce!
    Judyta vel Turquoise - jedyna osoba na świecie, która zmusiła mnie do grania Gej-Tariciem w LoLu Niezliczona ilość ARAMów do dzisiaj pozostawiła trwałe ślady na mojej psychice! Razem opracowaliśmy sekretną technikę "fearostunotaunt". Podziękowania dla Was obojga za mnóstwo wspólnie spędzonego czasu, za masę zabawy, żartów, rozmów i wiele nieprzespanych nocy na TS
    Kiedy UZI i Fobar prowadzili dalej sekcję WoT, za namową Sunimaru, zacząłem grać w DayZ SA. To dzięki Suniemu i HK Team miałem możliwość spojrzeć na "shootery" z innej strony. Niezliczona ilość godzin latania po lasach, skradania się, treningów snajperskich, krzyczenia na Fobara i rozdawanie żywności "fresh-spawn'om" przy muzyce ze Słonecznego Patrolu Do dzisiaj znam praktycznie każde drzewko na zachodniej części Czarnorusi. Dzięki wielkie Suni!
    Umiejętności nabyte w DayZ niewątpliwie przydały się przy okazji mojego kolejnego przystanku gamingowego - ArmA 3. Zachęcony streamami z moda Altis Life zacząłem grać na serwerze LSD-Gaming. Tak jak to miało miejsce na początku sekcji WoWa tak i tutaj w magicny sposób powstał Dream Team, którego powstrzymć się nie dało. Przede wszystkim wielkie podziękowania dla Rudego - po DayZ zacząłem grać jako Strzelec Wyborowy ale niestety nikt inny nie miał do tego wystarczająco cierpliwości... aż poznałem Rudego i Hq  Do składu dołączyli również Parsama - best ever YOLO maister, Raczo (niech kobiety mi wybaczą! :P) - najlepszy pilot z jakim miałem przyjemność latać (chociaż czasem zbierało mi się na wymioty), Gwizdecki, przy którym 007 to leszcz i MrSnow, który miał bekę ze wszystkiego Niezliczona ilość godzin spędzonych na leżeniu w krzakach, wyliczaniu odległości do celu, tysiące wystrzelonych pocisków aby wreszcie zrozumieć tą cholerną grawitację, najlepsze RP na polskiej scenie AL i najlepszy RECON ever (topowe europejskie składy nie miały szans!).
    Skoro mowa o LSD Gaming to nie należy zapomnieć o najważniejszej osobie - Damorietti. To On był właścicielem serwera i to z Nim wspólnie doprowadziliśmy do tego że serwer Altis Life Stigmatize Gaming był jednym z najlepszych w polsce (drugi co do wielkości i najlepszy pod względem RP!!!). Olbrzymia ilość pracy, walka ze skryptami, z cheaterami i ciemną masą nie potrafiącą grać RP.
    Nie można również zapomnieć o naszym policyjnym składzie  Stawiasz (aka Rambo), Maślak, MyLittleSky, Senti.
    Wielkie podziękowania dla całej ekipy Altis Life, za niesamowitą przygodę, dużo humoru, świetny RP i przede wszystkim za Fair Play, którego tak bardzo brakowało na tej scenie.
    Powoli zbliżamy się do czasów obecnych... a obecnie ponownie mamy aktywną sekcję World of Warcraft prowadzoną przez Beyote i Mylfa. Krąży legenda że Mylfu w kolejnym dodatku znajdzie swój idealny "Chest" Spędziliśmy również kilka miesięcy w ArcheAge, gdzie wraz z Parsamą, Fobarem i Turquoise stworzyliśmy najlepsze Special Forces na serwerze Podziękowania również dla naszego jedynego healera - Caariel'a (tak wiem.... fridoma! :P), z którym zatłukliśmy niezliczoną ilość "czerwonych". Sekcja ArcheAge została całkiem niedawno reaktywowana także walka o Erenor wciąż trwa!
    To dla mnie te 5 lat w Stigmatize streszczone w kilku zdaniach... tak - kilku, ponieważ wspaniałych historii było tyle że książkę można by wydać. Ba! Sagę trzytomową! Jeszcze raz wielkie podziękowania za te lata dla wszystkich byłych i obecnych "naznaczonych". Za wszystkie wspaniałe chwile, za te wszystkie emocje, za znajomości i za przyjaźnie.
    Aha... i Wszystkiego Najlepszego! W końcu to urodziny! Najlepszego Tobie Stigmo i Wam naznaczonym. Życzę Wam wszystkim i samemu sobie kolejnych wielu lat tak wspaniałej zabawy i tych emocji. Życzę aby każdy z Was również miał tak wspaniałe wspomnienia jak ja! Życzę również kolejnych sukcesów, zarówno obecnym sekcjom jak i tym, które dopiero zawitają w Stigmatize Gaming!
    Szmer

    Potrójna masakra w stylu Stigmatize!

    Przybyli, zobaczyli i zlootowali, jak wujek Metzen przykazał. Po zabiciu Gorefienda nie potrzeba było wiele czasu aby kolejni poszli w jego ślady. Shadow-Lord Iskar, Socrethar the Eternal i Fel Lord Zakuun oficjalnie pokonani, teraz czas na Tyrant'ke!
    Cytując klasyków: "Tej siły już nie powstrzymacie!"
    Poniżej pamiątkowe sweet-focie. Legendy głoszą że niebawem doczekamy się normalnych jakości



  • Kategorie

  • TeamSpeak - stigmatize.voice24.pl

  • Statystyki Forum

    • Tematów
      1499
    • Postów
      7342
    • Użytkowników
      1107
    • Najwięcej dostępnych
      317
      02.05.2017 19:37

    Najnowszy użytkownik
    Pulczuk
    Dołączył 18.08.2017 08:39
  • Kto jest dostępny (Zobacz pełną listę)

×